Od początku listopada prawie codziennie słyszymy w mediach komunikaty o tym gdzie i o ile została przekroczona norma zanieczyszczenia powietrza. Największy problem sprawia zwiększone stężenie pyłu zawieszonego, który w kombinacji z wilgotnym jesiennym powietrzem i mgłą powoduje u wielu osób ataki duszności i kaszlu, problemy astmatyczne oraz bóle gardła, a w konsekwencji znacznie zwiększa się ryzyko zachorowań na raka oraz ilość zawałów.
Na terenie województwa śląskiego znajduje się 16 stacji monitorujących stan powietrza obsługiwanych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Na bieżąco stan jakości powietrza można obserwować na stronie www Inspektoratu
http://stacje.katowice.pios.gov.pl/monitoring
W miesiącu listopadzie oraz grudniu 2012 większość stacji pomiarowych wskazywała prawie codziennie przekroczenia norm ilości zanieczyszczeń. I tak jest przez prawie całą zimę każdego roku – a przekroczenia norm są często kilku albo kilkunastokrotne.
Pytanie jaki udział w generowaniu tych zanieczyszczeń ma przeciętny Kowalski ? Pewnie większość ludzi uważa, że najwięcej zanieczyszczeń pochodzi z przemysłu, albo od samochodów. Nic bardziej mylnego, bo niestety nie jest to prawda – około 60-70% zanieczyszczeń, jakie trafiają do atmosfery i trują nasze płuca pochodzi z naszych domowych pieców centralnego ogrzewania, czyli z tzw. „niskiej emisji”. Ludzie spalają w piecach praktycznie wszystko, co tylko da się spalić. A fakt jest taki, że do prawidłowego spalenia większości śmieci, jakie wrzucamy do pieca niestety domowe kotły nie są przystosowane. Aby prawidłowo spalić śmieci potrzebna jest temperatura spalania rzędu prawie 1000 stopni, a takich temperatur nigdy nie uzyskamy w domowym piecu. Tym sposobem większość szkodliwych środków chemicznych powstałych podczas spalania wylatuje po prostu kominem. Oczywiście żaden domowy komin nie ma zainstalowanych żadnych filtrów do wyłapywania takich substancji. Efekt ? szkodliwe związki trafiają do atmosfery, przesuwają się wraz z wiatrem a następnie opadają wraz z np. mgłą i trafiają do naszych płuc, osiadają na pożywieniu, rękach, ubraniach itd. Zresztą nikogo nie trzeba specjalnie o tych faktach przekonywać, wystarczy w jesienny lub zimowy wieczór, kiedy temperatura spada poniżej zera przespacerować się po którymś z naszych sołectw pomiędzy domkami jednorodzinnymi – to co jest spalane przez wielu naszych sąsiadów bardzo łatwo wyczuć nosem.
Wszyscy powinni zwracać uwagę na to, czym palą w piecach, powinniśmy ciągle uświadamiać innych, że palenie śmieci przynosi więcej szkody niż pożytku. Natomiast w dni, w które stężenie „smogu” jest szczególnie wysokie każdy powinien unikać wychodzenia na dwór – szczególnie osoby cierpiące na przewlekłe choroby układu oddechowego oraz układu krążenia. Poza tym wychodzenia na dwór w takie dni powinny unikać osoby starsze po 65 roku życia oraz dzieci.
autor artykułu: INTERNAUTA
(dane personalne znane redakcji)
Komentarze (28):
Zbiorka na rozne cele. Przy okazji mecz, grill, biesiada z muzyka..
Integracja i pomoc dla najbardziej potrzebujacych.
Np. na \"krajcoku\" jest dobre miejsce na biesiady, wkrotce bedzie boisko..Przy dobrej woli mieszkancow mozna to wszystko fajnie zorganizowac.
A wiec jesli chodzi o opal dla biednych, mozna zrobic przynajmniej kilka imprez polaczonych ze zbiorka pieniedzy na ten cel. Np. mecze pilkarskie na obiektach gminnych, w przerwie meczu zbiorka pieniedzy i przekazanie ich dla konkretnej rodziny (rodzin). Moze na taki cel dolozyliby sie sponsorzy itp..
Wiadomo też, np. że worki ze śmieciami wywożone do lasu, do przydrożnych rowów, wywożą samochodami ludzie których stać na np. zamówienie kontenera na śmieci..
Ja rozumiem że ludzie mają biede -ale trzeba mysleć trochę dalej niż w perspektywie dnia jutrzejszego - bieda to żadne wytłumaczenie dla spalania śmieci. Ale najgorsze jest to że ludzie którym na nic nie brakuje też to robią
Slyszalem o kims kto palil (to nie u nas w gminie) oponami i na wiosne mial piec c.o. do wymiany. Jak wygladal komin nie wiem..
Wtedy ci ludzie nie beda palic smieciami, czy oponami. Nie beda ukradkiem wycinac lasu..
Trzeba tym najbiedniejszym stworzyc warunki do przestrzegania prawa.
Gdybym mogl byc uzyteczny w innych dziedzinach zycia gminnego, to oczywiscie bede chetnie wspolpracowac..Pozdrawiam
Chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś się zaczął podpisywać. Będziesz mógł mieć zawsze rację..Chyba się nie wstydzisz ujawnić ?
Pomyślności ;-)
A temat tej dyskusji miał dotyczyc problemu palenia smieci a nie biedy
Szkoda, że nie wpisali się tutaj ci którzy mają problemy o których wspomniałem. Możliwe ,że nie maja na komputer, czy internet.
Ciężko jest zamożnemu zrozumieć biedaka.
Ile osób w naszej gminie żyje nieźle z pomocy społecznej? Jeśli sporo, to może spróbuje..
Bieda i problemy społeczne nie mają aż tak wiele wspólnego z paleniem śmieci - nie mieszaj tematów
Kalendarzowa zima jeszcze się nie rozpoczęła..
Co da uświadamianie, jak ludzie nie mają pieniędzy na opał? Jak ich nie stać na ogrzewanie gazowe , czy elektryczne. Dawać rady umie każdy, ale konkretnie pomóc jest trudniej.
Wiem tez ze drastycznie przybywa w tym kraju ludzie ma majacych za co zyc.
Nie sztuka prawic moraly i wymadrzac sie, sztuka to pomoc tym ludziom - znalezc prace, zalatwic opal, czy zywnosc..Kazda pomoc jest niezwykle cenna.
Przy okazji. Wypalila sie u nas rodzina(pozar dachu), wiem ze nasz slotys Pan Roman Kantoch , strazacy i inni ludzie zrobili wiele zeby pomoc..Sle wyrazy uznania..
Jak ktos ma zamarznac, to woli spalic w piecu np. opone..
Sam sie martwie na ile mi wystarczy wegla.
To nie zla wola, to bieda wymusza takie dzialania.