Temat ogólny (z poprzedniej wersji serwisu)
Przypominamy, że wypowiedzi użytkowników forum nie są cenzurowane przez Redakcję. Blokowane są tylko te komentarze, które zawierają wulgaryzmy oraz w sposób widoczny i jednoznaczny naruszają przepisy prawa. Każda osoba, która stwierdzi że któraś z wypowiedzi narusza jej dobra osobiste, może i powinna zgłosić ten fakt administratorowi portalu poprzez formularz "Kontakt", z podaniem szczegółów co i dlaczego powino zostać zablokowane i wtedy taki komentarz zostanie przez Redakcję usunięty.
Redakcja Bobrowniki.TV
Komentarze (26386):
o jego zwolnienie, ułaskawienie. Mimo że nasza reprezentacja zdobyła tytuł MISTRZA ŚWIATA, powtarzam MISTRZA ŚWIATA w czasie jego prezesury. Ciekawe jak nazwali by
kibice takich którzy by te podpisy zaczęli zbierać.
Jak łatwo zauważyć, ustawodawca wyraźnie wskazuje, że musi nastąpić uchylanie się od złożenia ślubowania. W orzecznictwie i doktrynie wskazuje się, iz uchylanie to świadome działanie zmierzające do unikania czegoś, ewentualnie rozmyślne niewypełnianie jakiegoś obowiązku. W wypadku wójta Ziemby nie możemy mówić, o takim właśnie działaniu. Wójt nie może złożyć ślubowania z powodu stosowanych wobec niego środków zapobiegawczych. Trudno tu mówić o jego jakiejkolwiek złej woli. Co więcej, jestem pewien, że gdyby mógł to to ślubowanie by złożył.
Mnie ciągle zastanawia sprawa zarządu komisarycznego. Ani widu, ani słuchy o nim. Z przepisów ustrojowych wynika jednoznacznie wynika, że zastępca wójta pełni już teraz tylko swoje obowiązki, nie może być zaś p.o. wójta. Teraz pojawia się pytanie dlaczego ciagle stoimy w martwym punkcie? Procedura w ustawie wymaga, aby w ciągu 48h od powizięcia wiadomości o przeszkodzie w sprawowaniu funkcji przewodniczący Rady poinformował wojęwodę na piśmie o tym fakcie.
Zasadniczo mogą być 2 możliwości. Pierwsza - przewodniczący nie poinformował wojewody o zawieszeniu i cała procedura nie mogła ruszyć. Druga - wojewoda stoi na stanowisku, że pani zastępca może przejmować obowiazki i uprawnienia wójta także w tej kadencji (na co mogłby wskazywać słowa rzeczniczki prasowej urzędu wojewódzkiego cytowane w jednym z artykułów DZ).
Pierwsza - mniej prawdopodobna - zbierane są listy z poparciem mieszkańców gminy dla wójta celem przedłożenia ich w sądzie. Tylko jak to już tutaj słusznie wspomniano nie będą one miał większego znaczenia w sprawie. Taki dowód może świadczyć o poparciu społecznym Pana Ziemby, jednakże dla ustalenia faktów istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia o przedmiocie procesu nie ma on żadnego znaczenia.
Opcja druga - bardziej prawdopodobna - to zbieranie tych podpisów w celu skorzystania z nich jako poręczenia osób godnych zaufania (instytucja zwana także poręczeniem indywidualnym - art. 272 k.p.k.). Podobnie jak zawieszenie w pełnieniu obowiązków jest to jeden z nieizolacyjnych środków zapobiegawczych. Moim zdaniem w tym przypadku może chodzić o to, że w związku z przedłożeniem wskazanych list z podpisami, wójt Ziemba będzie chciał zawnioskować o zmianę stosowanego względem niego środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia w pełnieniu obowiązków wójta na poręczenia indywidualne (może dodatkowo połączone z poręczeniem majątkowym lub orzeczeniem obowiązków).
Moim zdaniem nadzieje wójta i jego obrońcy w tym przedmiocie są płonne. Jak opisywał DZ pod koniec listopada odbyło się posiedzenie, którym rozpatrywano wniosek wójta o uchylenie stosowanego względem niego środka zapobiegawczego. Sąd nie przychylił się do wniosku oskarżonego. Logicznym jest, że obrona powoływała się w swoim wniosku na poparcie, jakie zdobył Pan Ziemba w wyborach samorządowych. Można zatem stwierdzić, iż z takim argumentem ad "quasi poświadczenie osób godnych zaufania" sąd już został skonfrontowany. W sytuacji wójta nic to nie zmieniło, bo środki utrzymano. Jeżeli zatem po miesiącu sąd podjąłby inna decyzje zdziwiłbym się bardzo. Dodatkowo poręczenie indywidualne nie zabezpieczy procesu wójta w sposób niezbędny w tym postępowaniu (poręczenie nie chroni przed hipotetycznym wpływem na podwładnych)- ale o tym już tutaj kilkukrotnie pisałem.
Moje pytanie jest inne, czy są już jakieś słuchy o komisarzu?
Zgadzam się, tak będzie. Tylko czy ci ludzie o tym nie wiedzą? Te "cudeńka" nie będą rozpatrzone, ale będą potraktowane , tak jak każdy anomim - nie jest brany pod uwagę, ale mimo wszystko daje jakiś obraz - w tym wypadku negatywny obraz społeczeństwa naszej gminy. Społeczeństwo gminy to my - wszyscy mieszkańcy gminy. Ja bym nie chciała być tak postrzegana, ale nie mam na to wpływu i to mnie bardzo - delikatnie mówiąc "zniesmacza"
Dokopiesz tym wszystkim co nie lubią Ziemby ?Ty napewno jesteś pieskiem naszego zawieszonego .
Fakt, że ktoś udziela poparcia jakiejś osobie pozostaje jednak bez wpływu na merytoryczne rozpatrzenie sprawy. Gdyby było inaczej mogłoby dochodzić do absurdalnych sytuacji gdy ktoś rzeczywiście winny zostaje uniewinniony bo wniósł do sądu dajmy na to "5000 podpisów na swoją korzyść", a co jeśli prokurator wniósłby swoją listę z 7000 głosów przeciw ? Takie przerzucanie się listami przed sądem nadaje się do kabaretu i nie stanowi żadnego formalnego wniosku w sprawie. Nie ma czegoś takiego jak "dowód z listy poparcia".
Gdyby sprawę Pana Ziemby można było rozwiązać "demokratycznie" pewnie dostałby 70 % poparcia na każdym zebraniu wiejskim bo to "swój chłop" etc. Ale na szczęście, jak co rusz podkreślali zwolennicy zainteresowanego, od tego są niezawisłe sądy, w których nieomylność zbierający podpisy zaczęli - jak już wspomniałem- powątpiewać.
Jest jeszcze jedna możliwość - kolędnicy zaczęli stosować metody "pisowskie" polegające na pobudzaniu elektoratu i stworzeniu atmosfery walki z układem skierowanym w Pana Ziembę. Następnym krokiem mogą być np marsze w obronie Pana Ziemby - wziąć udział w takim przedsięwzięciu to byłby bohaterski czyn ! Kolędnicy mogliby rozdawać zebranym róże a z pochodniami gromadzić się pod domami byłych kontrkandydatów.
Pytanie tylko czy właśnie na takich działaniach powinna skupiać się cała aktywność samych zainteresowanych i czy ew listy poparcia, róże i pochodnie sąd weźmie pod swą życzliwą uwagę.
będzie miał czarno na białym, kto go popiera,