W sprzedaży: Publikacja o historii Bobrownik i Sączowa, pióra Janusza Hetmańczyka

16 Marca 2013Polowanie na "lisa " czy sarnę? ciąg dalszy tematu

Relacja z rozmowy pomiędzy przedstawicielami Koła Łowieckiego "ORLIK" w Czeladzi z mieszkańcami Gminy Bobrowniki oraz Radnymi w czasie trwania przerwy w obradach XXVII Sesji Rady Bobrowniki.
Rozmowa ta jest jednym z efektów trwającego od 19 stycznia 2013 konfliktu, dotyczącego przeprowadzonego w tym dniu polowania na terenach Bobrownik i Dobieszowic. Sprawę polowania relacjonowaliśmy na naszym portalu TUTAJ
Ponieważ dotychczasowe rozmowy i próby rozwiązania konfliktu i ustalenia faktycznego przebiegu wydarzeń nie dały ostatecznych rezultatów, więc ta relacja prawdopodobnie nie jest ostatnią dotyczącą problemu. Czekamy na ciąg dalszy. Jednocześnie zachęcamy mieszkańców do dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami na temat działalności mysliwych i kół łowieckich - chetnie opublikujemy każdą rzetelną i sprawdzoną informację na portalu.

Komentarze (85):

  • 2013-04-03 20:21:45  Arturdo ZBYSZEK - skąd wiedział, ze jest polowanie?? właśnie nie wiedział, nie miał prawa wiedzieć bo nikt tego nie zgłosił, widział, jak strzelają do sarny, sarna pada 4,5 m od siatki P. Dwornikowskiego na jego terenie, widzi kilku osobników z bronią którzy zbierają sarnę i pakują do dżipa, a następnie, że stoi ktoś z flintą "kopie nogą" w śniegu na jego terenie - wystarczy otworzyć gały i zareagować, a nie tak jak niektórzy oślepnąć w takich sytuacjach i mieć wszystko w d.. albo co gorsza brać udział w nielegalnych polowaniach na sarny w okresie ochronnym i cięgle się tłumaczyć, a co tam robiliście - a spacerowaliśmy, a dlaczego strzelaliście do sarny, ale jakiej sarny? skąd krew, a z bażanta, a później a jednak przypomniało nam się, jednak była jakaś sarna, która uciekła, a to skąd ta krew? A no z drugiej sarny, której poderżnęliśmy gardło, ale jak można poderżnąć gardło żyjącej sarnie, a jednak ją wypatroszyliśmy... - jeśli tak myślistwo wygląda - to jest ono dla osób które lubią cofać się w rozwoju, bo jak to inaczej określić.
  • 2013-04-03 12:19:40  andrzejZbyszek jak taki mądry jesteś,to wytłumacz mi:wyobraź sobie taką sytuację:jestem na polu 2km.od domu,teren górzysty,pola poprzeplatane skarpami drzew,zabudowań nie widać,a tu idzie człowiek z bronią,ledwo idzie,ma 90lat,dla mnie to bez różnicy czy to myśliwy czy bandyta,tylko czy mnie widzi......powiedz Zbyszek,co robić(myśliwi po uzyskaniu pozwolenia na broń nie przechodzą żadnych badań lekarskich ,nawet gdy mają lat90 i więcej)
  • 2013-04-03 11:43:36  janekdodam:na prywatnym terenie jak ktoś chodzi z bronią ,to tylko policja może go wylegitymować.
  • 2013-04-03 11:39:04  andrzejZbyszek ty taki mądry jesteś ,to wytłumacz mi: wyobraź sobie taką sytuację:jestem na polu 2km.od domu a tu idzie człowiek z bronią,jak myślisz kto to jest? bandyta,czy myśliwy.........bo jak idzie bez broni, no to mamy paragrafy.....190a,193,160kk,140kci157kw.
  • 2013-04-03 11:18:15  andrzejZbyszek ty taki mądry jesteś ,to wytłumacz mi :polowanie zbiorowe myśliwi zgłaszają do urzędu gminy.polowanie indywidualne wpisują do książki polowań -dla WŁASNEJ kontroli,aby jeden drugiego nie postrzelił.mieszkańcy do tej książki nie mają wglądu.O TYM ŻE MYŚLIWY POLUJE NA POLOWANIU INDYWIDUALNYM NA PRYWATNYM TERENIE ,ANI MYŚLIWY ANI KOŁO NIE musi INFORMOWAĆ MIESZKAŃCÓW(PRAWO ŁOWIECKIE) .Zbyszek ty taki mądry jesteś,to wytłumacz mi:jeśli bym na swoim terenie dostał kulkę to jaka będzie różnica czy to było polowanie indywidualne czy zbiorowe. Zbyszek ty taki mądry jesteś,to wytłumacz mi:Kim ty jesteś bo ja rolnikiem.NIE MOGĘ ZROZUMIEĆ DLACZEGO PO MOIM ZAKŁADZIE(POLA ROLNE) MOGĄ CHODZIĆ LUDZIE Z BRONIĄ.......POCZYTAJ NA INTERNECIE ILE LUDZI GINIE I JEST RANNYCH W CZASIE POLOWAŃ ,RÓWNIEŻ KOBIET I DZIECI. Zbyszek ty masz rację ,że ja jestem matoł ,bo te sarny rodzą się na moich polach,następnie jedzą moją trawę -2500kg rocznie,a TY jak jesteś myśliwym to tą sarenkę do bagażnika i dyskutujesz czy to prawnie byłeś w tym terenie czy nie,czy 100m od zabudowań,itd.
  • 2013-04-03 09:11:56  kłusownikPotwierdzam - na policji sporo pracuje gamoni i nierobów. I to jest fakt pierwszy. A fakt drugi jest taki że wielu policjantów jest myśliwymi, ewentualnie wielu myśliwych jest emerytowanymi policjantami. Jak to szło ? "Kruk krukowi oka nie wykole" prawda ?
  • 2013-04-03 08:35:57  ZBYSZEKNadajemy na innych falach , moim zdaniem od takich spraw są odpowiednie organy, aby sprawy wątpliwe wyjaśniać. Mam rozumieć , że w policji pracuj gamonie , Prezes Koła ORLIK na Sesji Gminnej mówił nieprawdę, BLOCH jako stary myśliwy nie wie co to jest ścinka, to traci sens w moim mniemaniu.
  • 2013-04-03 05:14:20  Zbyszek GeburaOn nie musiał tego wiedzieć. Po prostu zbulwersowany zachowaniem myśliwych sprawdził czy polowanie było zgłoszone itp. Wyszło ze było zgłoszone ale na Buczynie, oczywiście nie na sarny.,

    Radze przeanalizować zachowanie myśliwych bo moim zdaniem ma niewiele wspólnego z etyka myśliwską. Dlaczego zabrali dowód rzeczowy w sprawie, czyli sarnę i zwiali jak tchórzliwe kundle? Moze dlatego ze ja zastrzelili, a nie sama się zabiła o siatkę ogrodzenia (wtedy powinna zostać poddana utylizacji). Dla mnie takie zachowanie to przyznanie się do winy myśliwych. Człowiek postępujący zgodnie z prawem tak nie postępuje.
    Zastanów się lepiej nas zachowaniem tych myśliwych, chyba ze jesteś jednym z nich..Wstyd..
  • 2013-04-03 01:09:44  ZBYSZEKPanowie i Panie mnie porusza wypowiedz tego Romana Dyszego, On człowiek tak inteligentny a tymi [cenzura]ówkami zaczyna się kompromitować. Ja się zastanawiam skąd On wiedział ,że jest polowanie a polowania w tym dniu miało nie być.
  • 2013-04-02 14:36:49  Zbyszek GeburaZ lisa można zrobić pasztet, a la pasztet z zająca..Można go grillować. Nie takie rzeczy ludziska jedli.

    Futerko na czapkę..

    Oczywiście nic nie mam do lisów, też by było mi ich szkoda.
  • 2013-04-02 12:34:15  kłusownikOkoliczni "myśliwi" nie polują na lisy - żadnej korzyści a tylko kłopot co z tym zrobić po zastrzeleniu. Sarna czy bażant to co innego - wtedy opłaca się flintę wyciągnąć
  • 2013-04-02 12:21:59  Zbyszek GeburaTak czy owak mieszkańcy ich będą kontrolowali czy polowanie jest zgłoszone itp..Ja nie mam zamiaru im odpuścić..Najwyżej mnie pomylą z jakimś lisem i odstrzelą..
  • 2013-04-02 09:24:44  kłusownikA po co ? żeby potem mieszkańcy ich kontrolowali czy polują zgodnie z założonym planem ? to nie jest w ich interesie - w ich interesie jest jest sprawie łeb ukręcić i robić swoje
  • 2013-04-02 07:25:32  Zbyszek GeburaTo może by myśliwi jeszcze tutaj dali namiary na plan polowań na ten rok.
  • 2013-04-02 01:12:15  MieszkanakaaNiemoc i zagubienie naszej gminnej władzy przeraża...
  • 2013-04-01 22:51:56  mieszkaniecTo co pisze Dominik to trafne spostrzeżenie. Ale zupełnie nie mające w tej okolicy znaczenia. Bo jeżeli plan polowań zostaje złożony do Urzędu Gminy i sam Wójt przyznaje że tak właściwie to nic się z tym dokumentem dalej nie dzieje to skąd ludzie mają wiedzieć gdzie i kiedy się myśliwego z bronią spodziewać ?? Tauron jak prąd wyłącza to na tydzień przynajmniej przed wywiesza na okolicznych slupach i tablicach ogłoszenia o tym. A w gminie żadnemu urzędnikowi go łba nie wpadło że należałoby zadbać o skuteczną informację o planowanych polowaniach. Koło łowieckie i większość myśliwych to zwykli durnie - ale od lokalnej władzy można więcej wymagać.
  • 2013-04-01 22:25:35  DominikZbyszek - bo to prawda, pomyśl logicznie, jeśli zmiany miejsca polowania nikt nie zgłasza to tak naprawdę myśliwy może być wszędzie o każdej porze, więc kiedy właściciel działki może z niej korzystać ?
  • 2013-04-01 15:38:53  DingoDo Zbyszek-nie osmieszaj się idioto
  • 2013-04-01 12:52:23  ZBYSZEKAndrzej napisałeś co wiedziałeś , matoł z ciebie na całe Bobrowniki. Jestem przerażony tymi bzdurami co napisałeś .
  • 2013-03-31 13:59:54  andrzejmój pies nie może biegać po moim polu prywatnym.np.250m od zabudowań.a myśliwego może.....no to mamy świetnych prawników i świetne prawo.Na moich polach myśliwi mogą polować 24 godz.na dobę,to kiedy ja mogę korzystać z mojej własności?Prawo też mi zezwala korzystać z mojej własności przez 24godz.na dobę ,ale muszę zaufać myśliwym.Chyba ,że się myśliwy pomyli i weźmie mnie za zwierzynę -wtedy to będzie nieumyślne spowodowanie śmierci-kara do lat 5..........
  • 2013-03-30 19:45:48  Dominik "Nawet jeśli to nie sprawa dla prokuratury, to myśliwym, którzy naruszają łowiecką dyscyplinę, może grozić postępowanie dyscyplinarne. Jeżeli ktoś z tej dyscypliny się wyłamuje, to oczywiście przez środowisko zostaje szybko weryfikowany i dla takich osób nie ma miejsca w Polskim Związku Łowieckim - podkreśla Mariusz Miśka, Polski Związek Łowiecki" - PANIE MIŚKA taką macie tą dyscyplinę??? Usuwacie niewygodnych (Pan Bloch)a kryjecie bandytów - kłusowników!
  • 2013-03-29 22:36:18  ArturTo powiem, że jesteś jedyny, który tak uważa. Dla mnie nikt już nie musi się wypowiadać, P. Dyszy udowodnił swoją wiarygodność najbardziej wtedy kiedy jednym słowem (ścinka) zatkał usta Łowczemu - który nie potwierdził ale też nie zaprzeczył, że sarna została okaleczona przez strzały, po czym jak twierdził została wypatroszona. Ja również nie mam ochoty patrzeć na taką rzeźnie i tak uważam, że mieszkańcy zareagowali we właściwy sposób, bo gdyby to na mnie trafiło, a mam sporo pola to ze mną dyskusji by nie było.
  • 2013-03-29 22:08:49  ZbyszekNa tej sesji zabrakł córki KARINY , mogła by wypowiedzieć się w tym temacie. Bo wydaje Mi się , żę ktoś unika prawdy i odpowiedzialności prawnej za swoje grzeszki . Ja zauważyłem w wypowiedzi i tej dyskusji z myśliwymi , że Ten Dyszy nie jest osobom wiarygodną.
  • 2013-03-29 20:38:27  Dorota Przedstawiciele "Orlika" Wyjątkowo nie wiarygodni.W tym temacie nie wnoszą nic-kłamstwa.
  • 2013-03-29 15:32:42  tomekOglądałem nagrania. Wójt na SESJI mgliście przedstawił poważne zdarzenie .Otrzymał R zdzielnik i schował go do szuflady zamiast omówić z Sołtysami.Nie podkreślił zdecydowanie ze termin był inny. Przewodnicząca apodyktycznie zignorowała powagę tematu. Było jak zawsze.
  • 2013-03-29 15:14:09  NikolaSprawa musi trafić do sądu inaczej będą czuli się bezkarni. Nagrania już się nie wyprą.
  • 2013-03-29 13:29:10  Zbyszek GeburaMnie w tym wszystkim najbardziej żal tych saren,. Nie jest ich za wiele, znękane, przestraszone, nie mają nawet kawałka terenu gdzie miały by oazę spokoju. Zima też nie była dla nich łaskawa. Ech..
  • 2013-03-29 13:19:43  Szokdo Znajomy .... każdy wie, że w....a cie twoja niemoc, bo gdyby było wszystko tak ładnie pięknie jak to określasz, że sarna złamała kręgosłup wpadając w ogrodzenie to sprawa by już dawno ucichła, ale ile wersji tyle niepewności. Posiadam nagranie w którym zostało odmierzona odległość zarżnięcia sarny od siatki (do której nie dobiegła, bo podła od ran zadanych z broni) oraz odległość śladów krwi ubitej sarny od miejsca uderzenia drugiej sarny o siatkę sarny, która uciekła na oczach mieszkańców. Chętnie przedstawię to mieszkańcom, policji i w prokuraturze. Sierść, która jest widoczna na nagraniu, to tzw. ścinka - kawałek skóry, sierści - czyli przed tym jak padła został przez tych kłusowników zaganiana i poraniona.
  • 2013-03-29 11:44:54  Kolega KarinyKarina po tacie oprócz odwagi ma również to czego tobie brak - szacunku do prawdy, ludzi, a także i zwierząt dlatego raczej nie zobaczysz jej na tym forum, bo nie zniży się do tak płytkiego poziomu jaki prezentujesz. Ale kto wie, jeśli się zdecyduje na jakąkolwiek konwersację z tobą to zrobi to podajże tylko po to, żeby cię próbować zresocjalizować moralnie i wyleczyć z obłudy.
  • 2013-03-29 11:35:13  Wiemy wszystkoJeszcze jedno... Policja w Wojkowicach również nie dostała dokumentów odnośnie zmiany miejsca polowania. Umorzyli sprawę, bo dostali jedynie roczny plan polowań i na tym się oparli, tyle że i tak to do niczego w tej sytuacji się nie przydało, bo Buczyna to nie Bobrowniki.
  •  /
  •  /
  •  /
  •  /
  •  /
  •  /