Jest czwartek rano. Dzwoni Grażyna z propozycją: "Jedziemy rowerami na Pogorię 3 - popływać na łódce pod żaglami. Zbieraj chętnych, zbiórka w niedzielę o 8,15 koło kościoła w Rogoźniku".
I tak to się zaczęło - 20 km do celu z przewodnikiem Wojtkiem grupa rowerzystów z Bobrownik udała się nad "Wodę po przygodę". Półtorej godziny jechaliśmy na miejsce, zatrzymując się miejscami gdzie Wojtek Marks - stary harcerz opowiadał nam historię miejsc, które mijaliśmy jadąc na rowerach.
Profesjonalny przewodnik i organizator doprowadził nas do przystani Jacht Klubu Pogoria 3 - gdzie zamustrowaliśmy się na trzygodzinny rejs po zalewie.
Każdy z uczestników czynnie brał udział w wyprawie na łódce i zajmował kolejne miejsca przy linach od żagli i sterze - wykonując polecenia "skipera" Wojtka.
Po powrocie na ląd regenerację sił zapewnił nam posiłek z grilla. Droga powrotna to już tylko przysłowiowy "pikuś" dla takich żeglarzy jak my.
Dziękujemy Wojtkowi i Grażynie Marks (uczestnikom
Wyprawy po życie) - za
zorganizowanie nam tak wspaniałej przygody.
P.S Dla chętnych nauki pływania pod żaglami - informujemy, że Jacht Klub Pogoria 3 organizuje kursy żeglarskie. Najbliższy taki kurs odbędzie się
Komentarze (3):
Kąpiele słoneczne to nie tylko leżakowanie - nawet na jachcie można opalić się gdy powiew wiatru stwarza wrażenie zimna i chłodu.
Mam spalone uda ręce na czerwono i każdy ruch odczuwam jako bolesną torturę.
Wyprawa była wspaniała i polecam każdemu - jednak stosowanie kremów i olejków opalających jest: PODSTAWĄ, aby nie cierpieć tak jak ja.
Pozdrawiam całą Załogę!!!