Potwór w Rogoźniku
Długo grasował w wodach rogoźnickiego pierwszego zalewu, ale i na niego przyszła kolej. Potwór z głębin, bo tak można by go nazwać to w rzeczywistości ogromny sum, który został wyłowiony przez Andrzeja Kołosowskiego wieczorem 19 lipca tego roku.
- To moja największa ryba w życiu – mówi zaskoczony wędkarz. Pan Andrzej wędkuje od 1977 roku i dotychczas należał do koła wędkarskiego w Chorzowie ale w tym roku przeszedł do Rogoźnika.
- To mój pierwszy sezon na tym jeziorze i od razu taki sukces. Strach pomyśleć co będzie dalej – śmieje się pan Andrzej. Zmagania z sumem trwały około godziny. Ogromna ryba długo walczyła z wędkarzem, któremu na pomoc ruszył Jacek Wieczorek, właściciel ośrodka również zapalony wędkarz. W końcu jednak sum poddał się i po godzinie znalazł się na brzegu. Wielkość i waga zdobyczy zaskoczyła obu wędkarzy.
Po zmierzeniu i zważeniu okazało się, że sum gigant ma ok. 167 cm długości i waży 42 kg.
Artur Pycela
Komentarze (16):
Wyniki wędkowań na tym zbiorniku są z roku na rok coraz słabsze. Tak jak Pan Prezes napisał, lina na Rogoźniku nie widziałem od dawna, a kiedyś był on miłym, ale dość częstym przyłowem.
Suma trzeba jakoś odłowić, ale to chyba nie takie proste. Na Rogoźniku ma się jak w raju.
Sam spędziłem trzy czy cztery noce, nęcąc pelletem i pilnując zestawów na suma - nic. Dopiero na następny dzień czy dwa dni później, p. Andrzej wyjął tego kolosa.
Niemniej jednak, rybki szkoda, ja bym ją po cichu wpuścił na Jaworznik, niech tam rozrabia :)
Pozdrawiam,
Marcin.
Dziękuję za wyjaśnienia :)
To jest polskie wędkarstwo, zniszczyć, zdewastować...