Na obcej ziemi pośród brzóz,
tak blisko mogił braci swych,
nasz Biały Orzeł w locie zgasł,
sącząc swą krew w smoleńskie mchy.
Dlaczego znów? Dlaczego tam?
Gdzie szukać sensu zdarzeń tych?
Czy to zrządzenie losu złe?
Czy dzieło złych i mrocznych sił?
Kto zwróci nam ludzi i czas,
ukoi ból, zabliźni rany?
Kiedy ten naród dozna łask?
Czy wreszcie tego doczekamy?
civis
Komentarze (2):
Stawiam to samo pytanie:czy wreszcie doczekamy spokoju i sensu życia w tej kolejnej Rzeczypospolitej?
Tragedia wielka .Ale czy umiemy z niej czerpać dobre wzorce dla poprawy naszych ludzkich działań?Cytując słowa Abp.St.Gądeckiego w wygłoszonej homilii podczas mszy św. w warszawskiej archikatedrze ,ze obecnie\" Polska stała się areną nieustających igrzysk prowadzonych przez zwalczające się partie.....\" chcę dać pod rozwagę internautów tę głęboką myśl.
Czy zrozumieliśmy coś? Czy dążymy do zgody?A może potrzebny nam współczesny Ikar , aby Biały Orzeł uderzył nie w ziemię ale w nasze serca?
Pozdrawiam w świątecznym nastroju.