W sprzedaży: Publikacja o historii Bobrownik i Sączowa, pióra Janusza Hetmańczyka

Czy Brin Best z Marią Żukowską przyjadą do Bobrownik?

Wywiad Iwony Dziura z autorami książki "Polacy w Wielkiej Brytanii: historia przyjaźni i współpracy" ("Poles in the UK: a Story of Friendship and Cooperation")


O fascynacji angielskiego pisarza naszymi rodakami na Wyspach, ich zasługach i perspektywach na przyszłość, a także… możliwą wizytą autora w Bobrownikach rozmawialiśmy z Marią Żukowską i Brinem Bestem.
Znani w kręgach polonijnych autorzy książki "Polacy w Wielkiej Brytanii: historia przyjaźni i współpracy" ("Poles in the UK: a Story of Friendship and Cooperation"), choć zajęci promocją, chętnie udzielili nam krótkiego wywiadu.

Czyja inicjatywa zadecydowała o napisaniu książki? Skąd znają się autorzy?

Brin Best: Przyjaźnię się z wieloma Polakami, choć nie łączy mnie z nimi żadne pokrewieństwo. Wyrastałem w Manchesterze — tam po raz pierwszy spotkałem osobę o polskim pochodzeniu. Było to w latach 70-tych, a osobą tą był lubiany wtedy w okolicy pan Kubiak — sprzedawca lodów. Opowiedział mi o swoich żołnierskich losach podczas Drugiej Wojny Światowej. W ten sposób zaszczepił we mnie ciekawość: co jeszcze łączy mój własny kraj z Polską? Po latach zostałem pisarzem publikującym książki o ludziach i historii. Zaprzyjaźniłem się w międzyczasie z wieloma Polakami, szczególnie po dołączeniu Polski do UE. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że nikt jeszcze nie napisał książki o ich niewątpliwych zasługach dla Anglii na przestrzeni ostatniego tysiąclecia. Postanowiłem więc sam to zrobić! Znalezienie Marii — utalentowanej polskiej pisarki, pasjonatki historii własnego kraju i jego kultury, pozwoliło mi stworzyć dzieło o niesamowitej angielsko-polskiej współpracy. Końcowy rezultat to książka, której żadne z nas nie mogłoby napisać samodzielnie.

Maria Żukowska:​​ Poznaliśmy się przypadkiem. Usłyszałam o pomyśle Brina na książkę poświęconą Polakom na Wyspach i bardzo mnie to zaciekawiło. Pomyślałam, że mogłabym pomóc. Jestem wolontariuszką w Polskiej Szkole Sobotniej, pisałam wcześniej na tematy związane z tożsamością i emigracją, a sprawy dotyczące Polski i polskości na obczyźnie są wyjątkowo bliskie mojemu sercu. Spotkaliśmy się, wymieniliśmy pomysłami. Później Brin z zainteresowaniem przeczytał moją pracę magisterską poświęconą sposobom przedstawiania Europy Wschodniej we współczesnej literaturze angielskiej i filmie. Niewiele potem zaproponował mi współpracę — rolę współautorki. Tak zaczęła się moja przygoda z tym projektem.

Kto, Waszym zdaniem, mógłby być zainteresowany przeczytaniem książki?
​​
Maria: Książka jest popularna wśród Polaków żyjących na Wyspach, którzy kupują ją nie tylko dla siebie i rodziny, ale także dla swoich brytyjskich przyjaciół. Również Brytyjczycy chętnie sięgają po naszą publikację — czasem są to osoby, które mają polskie korzenie lub polskich znajomych, a czasem czytelnicy, którzy nie mają z Polską żadnych powiązań, ale za to są zainteresowani historią różnych europejskich krajów i kultur.

Gdzie można nabyć książkę?

Brin: Jest dostępna w sprzedaży internetowej za pośrednictwem serwisu amazon.co.uk.

Czy podczas pisania książki odkryłeś jakieś zaskakujące fakty o Polsce lub Polakach?

Brin: Nauczyłem się mnóstwo nowych, fascynujących rzeczy. Najbardziej uderzyło mnie to, w jak wielu różnych dziedzinach Polacy przysłużyli się Wielkiej Brytanii. To nie tylko istotny wkład w przebieg Drugiej Wojny Światowej, ale i ważne osiągnięcia w nauce, sztuce, służbie publicznej, biznesie i wielu innych dziedzinach.
Wspomniane dziedzictwo pomagało kształtować angielską historię, wpłynęło na poprawę jakości życia mieszkańców Anglii, a także przyczyniło się do ogólnego sukcesu Wielkiej Brytanii jako państwa. Polacy to nie tylko nasi przyjaciele, ale też partnerzy w osiąganiu sukcesów — ta współpraca przynosi obopólne korzyści.

Jak widzicie przyszłość Polonii w Wielkiej Brytanii?​​
​​
Maria: Wielu naszych rodaków wciąż decyduje się na przyjazd na Wyspy, a ci już tutaj osiedleni powiększają swoje rodziny. Z drugiej jednak strony coraz więcej osób, z którymi rozmawiam, rozważa powrót do kraju, czy też dalszą podróż w świat. Myślę, że nasza społeczność w Wielkiej Brytanii osiągnie w najbliższych latach pewną równowagę — na przykładzie dzieci, z którymi pracuję w Polskiej Szkole widać, jak fantastycznie integrują się z brytyjską społecznością. Z drugiej strony szkolą swoją polszczyznę i uwielbiają wiele polskich tradycji. Myślę, że te dwie rzeczy mogą ze sobą z powodzeniem współistnieć.

Czy myślisz, że Brexit zmieni sytuację Polaków mieszkających na Wyspach?

Maria: Brexit to na razie niestety wielka niewiadoma, tak dla obywateli jak i, zdawałoby się, dla polityków. Mam nadzieję, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie spowoduje problemów dla obywateli krajów UE, którzy już tutaj pracują i mieszkają. Póki co jednak, dopóki sytuacja się nieco nie wyklaruje, pozostaje nam tylko trzymać kciuki.

Czy przy okazji prac nad książką, natknęliście się w jakiś sposób na Bobrowniki?

Brin: Co prawda nie bezpośrednio, ale na krótko po jej wydaniu nawiązaliśmy znajomość z koleżanką z branży — Iwoną Dziurą. Już po krótkiej rozmowie z dynamiczną bobrownicką pisarką stwierdziłem, że chciałbym kiedyś odwiedzić okolice, z których pochodzi. Mógłbym w ten sposób przekonać się naocznie, jakie środowisko ukształtowało tak niebanalną osobowość!

  •  /
  •  /
  •  /
  •  /
  •  /
  •  /