Ocalili życie
14 sierpnia na długo zapadnie w pamięć policjantów i ratowników wodnych patrolujących zalew nr 1 w Rogoźniku. To właśnie wtedy udało im się uratować 16 letniego chłopaka, który przecenił swoje siły. Nic nie zapowiadało takiego ciągu wydarzeń. Jak w każdy słoneczny dzień plaża nad pierwszym zalewem w Rogoźniku zapełniona była plażowiczami. Oprócz sporadycznych upomnień ratowników na kąpielisku panował spokój. Aż do godziny 13.45. Wtedy to Maciej Rzychoń zauważył grupę ludzi wypływających poza teren wyznaczonego kąpieliska.
- Stałem wtedy na pomoście i gwizdałem żeby zawrócili. Nie reagowali więc wsiadłem do motorówki i popłynąłem w ich stronę – wspomina młody ratownik. Nagle jeden z kąpiących się zniknął pod wodą. W to miejsce natychmiast ruszyła motorówka policyjna, na pokładzie której dyżur pełnili sierżanci Arkadiusz Szczeciński i Przemysław Włoch z oddziału prewencji w Katowicach. Nie wahali się ani chwili. Jeden z nich odpiął tylko pas i rzucił się do wody by ratować topielca, który zniknął pod wodą. Do pomocy niezwłocznie ruszył drugi ratownik, który w tym czasie znajdował się na pomoście.
- Obserwowałem wówczas kąpielisko. Jeden z plażowiczów krzyknął, że topi się człowiek. Zobaczyłem jak jeden z policjantów skacze do wody więc natychmiast rzuciłem się na pomoc. Podpłynąłem do poszkodowanego i tam razem z policjantami udzieliliśmy mu pierwszej pomocy – mówi Kamil Kuźnik, drugi z ratowników patrolujących akwen.Jak się okazało stan 16 letniego topielca był stabilny i po udzieleniu pierwszej pomocy został odwieziony do najbliższego szpitala. Badanie wykazało, że miał prawie 2.5 promila alkoholu w organizmie.
- Policja patroluje ten akwen dopiero od tego sezonu, jednak współpraca z ratownikami WOPR układa się świetnie, czego dowodem jest skutecznie przeprowadzona akcja ratunkowa. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu władz powiatu będzińskiego mamy „woprówkę” a obecnie pomieszczenie dla policjantów. Wiemy teraz, że to skutecznie może ocalić czyjeś życie – podkreśla Jacek Wieczorek, właściciel ośrodka rekreacyjnego, a prywatnie również ratownik wodny.To, że alkohol i woda to złe połączenie wie chyba większość ludzi. Ten wypadek powinien to jeszcze bardziej uzmysłowić. Nie do wszystkich jednak dociera taka argumentacja. Zaledwie dwie godziny po akcji ratunkowej policjanci znowu przywieźli na brzeg pijanego mężczyznę, któremu promile dodały animuszu i pływał na środku jeziora...
Artur Pycela
Komentarze (9):
Jeszcze prośba o trochę czystszą wodę.
Jesteś jak hiena co żywi się odpadami - czytałem Twoją wypowiedź zanim administrator ją usunął i stwierdzam że jesteś człowiekiem którego zazdrość zżera. Nie przeszkadzaj jak nie chcesz mu pomóc - bo takiemu zapaleńcowi jak Pan Jacek Wieczorek należy się szacunek. To dzięki niemu ludzie mogą korzystać z tego zalewu w pełni. Dam Ci radę zajmij się czymś pożytecznym i przestań siać ferment wtedy przekonasz się że będziesz i szczęśliwszy i uśmiechnięty i zadowolony i twoje życie nabierze SENSU
Widziałam !
Wiem!
Super Ekipa...!
Szybka reakcja!
Świetny reportaż...!
Nie ważne kto jak wygląda, jak siedzi , co robi ,WAŻNE CO MÓWI!
Na to zwracajcie uwagę.
Sama prawda!
___________
Pozdrawiam!